Pałac w Malii

Dzisiejsza Malia (gr. Μάλια) ma co najmniej trzy różne oblicza – wzdłuż morza rozciąga się nowoczesny i gwarny kurort, nieco dalej, w głębi lądu stare, senne miasteczko. Jednak najbardziej interesującym, jej obliczem jest znajdujący się tuż obok starego miasta pałac minojski – trzeci co do wielkości na Krecie – po Knossos (gr. Κνωσός) i Fajstos (gr. Θαιστός). Niestety wciąż, większość turystów wybiera głównie jej część rozrywkową, kojarzącą się mieszkańcom głównie z hałaśliwymi, młodymi anglikami, którzy przyjeżdżają tu zaznać różnych uciech cielesnych.

Do 1880, kiedy miejscowi chłopi odnaleźli w tym miejscu kilka złotych blaszek, miejsce to było kompletnie nie znane.  Co prawda Thomas Spratt, angielski admirał, hydrograf i geolog, podczas swojej długiej podróży po Krecie, już w 1865 roku odnotował tutaj ślady starożytnego miasta, to jednak właściwe prace wykopaliskowe rozpoczęły się dopiero w 1915 roku. Dowodził nimi grecki archeolog Joseph Chatzidakis, współtwórca Muzeum Archeologicznego w Heraklionie. Prace od 1922 roku kontynuowali archeolodzy z French  School of Archeology w Atenach.

Pałac minojski w Malii (gr. Ανάκτορο Μαλίων) został zbudowany około czterech tysięcy lat temu. Podczas prac archeologicznych nie wykonywano tutaj rekonstrukcji ani upiększeń (jak w Knossos), więc obiekt nie jest ani tak efektowny, ani tak licznie odwiedzany. Obecnie możemy oglądać głównie ruiny nowego pałacu, powstałego ok. 1700 – 1650 roku p.n.e. Ze starszej budowli, wzniesionej około 200 lat wcześniej, zachowało się niewiele – w wyniku trzęsienia ziemi została doszczętnie zniszczona. Pierwotna nazwa miasta nie jest znana, choć przypuszcza się że było to Tarmaros (gr. Τάρμαρος) lub Milatos (gr. Μίλατος). Miasto biło swoje własne monety z wizerunkiem Ateny oraz delfinami po obu stronach.

Według legendy w pałacu mieszkał Sarpedon, jeden z synów Zeusa i Europy – brat Minosa. Pomimo tak ważnego właściciela rezydencja była wyraźnie uboższa niż ta w Knossos. Do budowy użyto gorszych materiałów. Kamienie wykorzystano wyłącznie do wznoszenia ścian zewnętrznych. Kolumny – podobnie jak w Knossos – były drewniane. Ściany wewnętrzne zbudowane były z cegieł oraz zaprawy – zmieszanej ziemi i wodorostów. Przetrwały wyłącznie dlatego, że zostały wypalone przez pożar, który w 1450 roku p.n.e. zniszczył budowlę.

Wizytę na stanowisku archeologicznym warto rozpocząć od znajdującego się tuż przy wejściu muzeum. Prezentowany jest tam model kompleksu pałacowego, który ułatwia późniejszą orientację w terenie. Samo zwiedzanie pałacu to przyjemny spacer wśród ruin. Układ archeologiczny budynku jest podobny do innych tego typu pałaców na Krecie. Na środkowym placu pałacu znajdował się ołtarz, a w jego południowo-zachodnim rogu odkryto duży okrągły kamień – kernos. Był to stół ofiarny z zagłębieniami wykutymi wzdłuż jego brzegów, wykorzystywany do kultu płodności – składano na nim ofiary dziękczynne z pierwszych zbiorów. Wokół centralnego dziedzińca ulokowane były różne pomieszczenia. We wschodniej części pałacu, w niewielkim skrzydle znajdowały się magazyny. Na parterze skrzydła zachodniego rozlokowane były pomieszczenia świątynne i ceremonialne, a na piętrze apartamenty mieszkalne.

Na północ od pałacu znajdowała się agora – otwarty, prostokątny plac, otoczony przez budynki użytkowe. Do agory przylegała tzw. krypta hipostylowa – z dwupiętrowego budynku zachował się jedynie parter, który zajmowany był przez magazyny oraz salę z ławami – prawdopodobnie wykorzystywaną do zebrań rady miejskiej. Na zachód od pałacu znajdowała się tzw. dzielnica Mi (fr. quartier mu), nazwana tak przez pracujących tu francuskich archeologów. W jej skład wchodziły dwa duże domy (składające się z własnych magazynów, pomieszczeń sakralnych i warsztatów), z których większy powstał jeszcze przed pierwszym pałacem w Malii i jest największym domem z tego okresu odkrytym dotychczas na Krecie. Jego rozmiary i odnalezione bogate wyposażenie świadczą, ze budynek mógł należeć do ważnych urzędników dworskich.

Na północnym krańcu wykopalisk – pomiędzy pałacem a brzegiem morza – odkryto także cmentarz z czasów minojskich. Być może grzebano tu władców Malii i ich rodziny. Przemawia za tym bogata zawartość grobów, na którą natrafili archeolodzy i to pomimo, że miejsca te wcześniej zostały już “zbadane” przez miejscowych chłopów. Z powodu dużej ilości odkrytego w grobach złota, miejsce to nazwano Chrysolakkos (gr. Χρυσόλακκος – złoty dół). To tutaj znaleziono słynny wisiorek z pszczołami, który możemy podziwiać w Muzeum Archeologicznym w Heraklionie.

Niedaleko wykopalisk znajduje się dzisiejsza Malia. Tak jak pisałem na wstępie, znajdziemy tu głównie bazę typowo turystyczną, z hotelami, restauracjami, barami i dyskotekami, w których zabawa trwa do białego rana. Z tego słynie Malia wśród turystów z całego świata. Niestety nad ranem widać także przykre pozostałości nocnych imprez – ulice toną w śmieciach i butelkach, a niekiedy także w pozostawionych przez podchmielonych turystów ekskrementach. Na szczęście służby miejskie doskonale radzą sobie z usuwaniem tych nieczystości. Turystów przyciąga także duża, piaszczysta plaża, która jednak zazwyczaj jest bardzo zatłoczona.

Przytulne zakątki Malii można znaleźć w jej starej części. Znajdziemy tu labirynt wąskich, kwiecistych uliczek, mnóstwo małych placyków, kamiennych domów i klimatycznych tawern i restauracji. W mieście warto także zajrzeć do XIX-wiecznego kościoła poświęconego patronowi miasteczka – św. Dymitra (gr. εκκλησία Αγίου Δημητρίου), w którym znajdziemy ciekawy ikonostas z ikonami wykonanymi w stylu rosyjskim. W odróżnieniu od typowych dla Krety dwuwymiarowych ikon bizantyjskich, są one bardziej przestrzenne i bogato złocone. Najstarszą świątynią Malii jest trójnawowy kościół Matki Bożej Galatiani (gr. εκκλησία Παναγίας της Γαλατιανής). Jego główną część, zbudowaną ok. 1400 roku pokrywają XV-wieczne freski przedstawiające sceny z życia Jezusa, oraz wizerunki świętych. Nazwa świątyni oznacza “zrobiony z mleka” i nawiązuje do faktu, że podczas budowy, do zaprawy zamiast wody używano mleka ofiarowanego przez okolicznych pasterzy.

Malia jest bardzo niejednoznacznym miastem. Jeżeli szukacie wrażeń, to znajdziecie je w jej turystycznej części. Dla pozostałych, będzie ona zbyt hałaśliwa, gnuśna i skomercjalizowana. Chyba że zapuścicie się w jej starą cześć i przymkniecie oko na dochodzące tu i ówdzie dźwięki z dyskotek i klubów. Tam macie szansę poczuć klimat tradycyjnego, greckiego miasteczka. A wizytę w pałacu w Malii polecam szczególnie – ponieważ nie został sztucznie upiększony przez archeologów, to przynajmniej dla mnie jest dużo piękniejszy niż oblegany przez turystów Knossos. I dużo łatwiej tu poczuć ducha minojskiej cywilizacji.

Cześć! Γεια σου!

Zapisz się do newslettera, a już nigdy nie przegapisz nowych wpisów w Przewodniku!

Obiecujemy - nie będziemy wysyłać spamu! Jeżeli masz wątpliwości, to zajrzyj do naszej polityki prywatności.

Plakias

Na stałe w Plakias (gr. Πλακιάς) mieszka około dwustu osób. To urocze, senne miasteczko położone na południowym wybrzeżu Krety wabi turystów piaszczystymi…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Może Cię także zainteresować...